Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

9797935885_e226eb6f11_k

Serż Sarkisjan, fot. European People’s Party, (CC BY 2.0)

Armeńskie służby oskarżyły byłego prezydenta kraju, Serża Sarkisjana (rządził w latach 2008-2018), o nadużycia finansowe, zakazując mu jednocześnie wyjazdu z kraju. Choć Sarkisjan pozostaje w Armenii skrajnie niepopularny, to ww. decyzja budzi też pewne kontrowersje. Nie jest bowiem jasnym, czemu zarzuty wobec byłego prezydenta zostały przedstawione dopiero teraz, półtora roku od zmiany władzy, skoro w międzyczasie prowadzono liczne postępowania ws. jego współpracowników czy krewnych.

Sarkisjana oskarża się o defraudację ponad miliona dolarów przy okazji importu oleju napędowego w ramach kilku państwowych przetargów. Dostawy diesla miały być bowiem realizowane przez wskazaną przez prezydenta spółkę, choć konkurencja zgłaszała atrakcyjniejsze oferty. W rezultacie budżet państwa miał ponieść straty w wysokości nieco ponad miliona dolarów, zaś skorzystać mieli na tym protegowani Sarkisjana, a zapewne i sam prezydent.

Na dziś głównym pytaniem pozostaje nie to, czy nadużycia faktycznie miały miejsce (to raczej wydaje się prawdopodobne), ale czemu postępowanie wobec Sarkisjana zostało wszczęte dopiero teraz, skoro od zmiany władzy w Armenii minęło już półtora roku. Wątpliwości w tym względzie może budzić to, że podobne zarzuty wobec szeregu bliskich współpracowników (w tym wobec jego poprzednika, Roberta Koczariana) lub krewnych byłego prezydenta wnoszono już dużo wcześniej. Przykładowo, jeszcze we wrześniu zeszłego roku „odnaleziono” około 30 milionów dolarów na koncie brata Serża Sarkisjana, Aleksandra, który zgodził się zresztą potem dobrowolnie oddać środki do budżetu państwa. Co więcej, w 2018 roku oskarżenia formułowano także przeciwko drugiemu bratu b. prezydenta, Lewonowi, oraz jego bratankom, czy bratanicy.

***

Łatwo jest spekulować, że wniesienie zarzutów przeciwko Sarkisjanowi mogło być związane z listopadowym wywiadem, w którym skrytykował on rząd, przerywając zarazem swoje niemal całkowite milczenie od czasu utraty władzy w 2018 r. Nie można jednak wykluczać, że ów wywiad odbył się właśnie po to, by obrońcy byłego prezydenta mogli wskazywać, że całe postępowanie ma polityczny charakter. Być może Sarkisjan już wtedy wiedział, że mogą mu zostać postawione zarzuty, przez co zdecydował się skrytykować władze w mediach, byle tylko cała sprawa wyglądała na zemstę Nikola Paszinjana.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s